Z nocnej wrócili wycieczki…

Pojechaliśmy z K. na małe zakupy i duże rozpoznanie na hurtowy rynek spożywczy w Poznaniu. Przyprawy do kiszenia się kończą, więc była okazja.

Rynek ożywa po północy i — jak nam powiedziano — jakoś tak do 9 rano kolejne segmenty ożywają: warzywa i owoce z importu i lokalne, żywność paczkowana, papierosy i co tam jeszcze. Myśmy wytrwali do drugiej z minutami, ale jak się chce coś załatwić (czyli zebrać) pa połnoj programie to najlepiej zaklepać sobie czas tak od pierwszej do szóstej rano.

Na razie obeszliśmy teren, zebraliśmy informację co, gdzie i kiedy — no i za bardzo skromne pieniądze (81 złotych w sumie) nakupiliśmy podstawowych rzeczy do kiszenia i gotowania.
Sami zobaczcie…

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x